Szukane słowo

artykuł obraz

onr

ONR oddaje hołd bohaterom

2 maja na Górze św. Anny obchodzono 87. rocznicę III powstania śląskiego. Pod koniec Mszy Św. w Bazylice  na dziedzińcu zebrały się nacjonalistyczne młodzieżówki - głównie przedstawiciele ONR. Rozwinęli flagę z napisem "Nacjonalizm naszą drogą" i transparent "Jestem Polakiem, więc mam obowiązki polskie". Maszerując pod pomnik w eskorcie policji, skandowali: "Śląsk Opolski zawsze polski".

Kiedy składano kwiaty pod pomnikiem Czynu Powstańczego, dwóch ONR-owców położyło wiązanki, a po chwili unieśli ręce w geście salutu rzymskiego. Na koniec krzyknęli: "Chwała bohaterom".

Policjanci od razu zatrzymali 24-latka z dolnośląskiego ONR i 28-latka z opolskiego stowarzyszenia tej samej organizacji. Przewieźli ich do komendy w Strzelcach Opolskich. Wieczorem obu zwolniono, ich sprawę przejęła opolska prokuratura. - Mężczyznom przedstawiono zarzut o umyślne propagowanie treści faszystowskich, to jest w naszym kraju przestępstwem - mówi Jarosław Dryszcz, rzecznik prasowy opolskiej policji.

Nie wiem, co chcieli osiągnąć narodowcy. Spodziewaliśmy się, że będą próby zakłócenia porządku podczas uroczystości, dlatego zaangażowaliśmy odpowiednią ilość policji, która zareagowała prawidłowo - mówił opolski wojewoda Ryszard Wilczyński.

Członkowie nacjonalistycznych młodzieżówek do końca uroczystości trzymali w górze swoje transparenty. - Nie rozmawiamy z prasą - rzucił w stronę dziennikarzy jeden z nich.
Wcześniej grupa ONR-owców chciała dostać się pod pomnik bez eskorty policji. Udawali pielgrzymów, jeden z nich przebrał się za dominikanina. Policjanci opowiadają, że zgubiły go m.in. glany [ciężkie czarne buty].

- Poprosiliśmy domniemanego mnicha o dokumenty, okazało się, że ma dopiero 21 lat - mówi Jolanta Dec, rzeczniczka prasowa strzeleckiej policji. Kiedy fałszywy mnich przypadkowo podniósł sutannę, policjanci zauważyli charakterystyczne buty. - Przyznał się, że nie jest duchownym, ale członkiem ONR. Tłumaczył, że chciał zażartować, a strój kupił w internecie. Prokuratura przedstawiła mu zarzut o przywłaszczenie sobie tytułu i stroju, do którego nie miał prawa. Grozi mu za to tysiąc złotych grzywny - tłumaczyła w piątek rzeczniczka Dec.

Policja zatrzymała też dwóch mężczyzn, którzy rozdawali ulotki z antysemickimi napisami, i dwóch członków narodowej młodzieżówki Zadruga, nie mającej nic wspólnego z ONR, którzy przyszli z flagą przedstawiającą orła i stylizowaną swastykę. Ci, którzy kolportowali ulotki, przyjechali z Dolnego Śląska. Jeden z nich ma 18, drugi 17 lat. 18-latek przyznał się do umyślnego propagowania treści antysemickich. Poszedł na ugodę z opolską prokuraturą i poddał się karze czterech miesięcy ograniczenia wolności (w każdym miesiącu kary ma przepracować 20 godzin na cele społeczne). - Drugi mężczyzna nie przyznał się do winy, będzie miał osobny proces - powiedział Jarosław Dryszcz, rzecznik opolskiej policji.


W poprzednich latach członkowie ONR również oddawali salutem rzymskim cześć bohaterom na Górze św. Anny. Pod koniec lutego Sąd Rejonowy w Strzelcach Opolskich umorzył postępowanie karne przeciw trzem członkom brzeskiego ONR, uznając, że podniesione ręce to nie był gest faszystowskiego hajlowania, tylko rzymski salut. Sąd stwierdził wtedy, że ONR-owcy nawiązywali do korzeni łacińskich, a nie nazistowskich. Prokuratura zaskarżyła ten wyrok. Przed tygodniem Sąd Okręgowy w Opolu nakazał ponowne wszczęcie postępowania w sprawie trzech członków ONR.

Źródło: Gazeta Wyborcza

onr