Szukane słowo

artykuł obraz

Wojciech Jerzy Muszyński

Ruch Narodowo - Radykalny „Falanga”

Wiec "Falangi" w cyrku na Okólniku 28 XI 1937 r.

Falanga to popularna nazwa działającej w Polsce latach 1935 - 1939 skrajnie prawicowej organizacji narodowo - radykalnej, frondy Obozu Narodowo Radykalnego; oficjalnie występowano jako Ruch Narodowo Radykalny (RNR) lub mniej oficjalnie „Bepiści” od inicjałów przywódcy Bolesława Piaseckiego; używana potocznie nazwa ONR „Falanga”, stanowi uproszczenie i nie jest historycznie uzasadniona.

Po delegalizacji ONR przez władze sanacyjne w 1934 r., mimo policyjnych szykan, aresztowania i zesłania do obozu odosobnienia w Berezie Kartuskiej głównych działaczy, formacja ta nie zaprzestała działalności prowadząc ją w konspiracji jako struktura tajna. Nie była to jednak struktura spójna ideowo. Na przełomie 1934/1935 r. ujawniły się poważne różnice programowe między gronem starszych działaczy narodowo radykalnych skupionych wokół dotychczasowego kierownictwa ONR z H. Rossmanem na czele, a grupą studentów wyższych uczelni warsz., skupioną wokół B. Piaseckiego, która wywodziła się z Komitetu Redakcyjnego pisma „Akademik Polski”. Redaktorem nacz. pisma był B. Piasecki, ukazywało się ono od X 1933 do 1935, stając się zalążkiem późniejszego środowiska „Falangi”. Odwoływano się do tradycji Obozu Wielkiej Polski. Ambicją środowiska było wypracować własne koncepcje dotyczące głównych problemów społeczno politycznych. Odrzucano dziedzictwo Rewolucji Francuskiej z jej przewodnim hasłem: „Wolność, równość, braterstwo”, postulując wprowadzenie na ich miejsce nowych wartości: „Obowiązek, hierarchia, solidarność narodowa”, jako fundamentu zarówno stosunków społecznych w państwie, jak też nowego ustroju politycznego i gospodarczego. Innym pomysłem było zwiększenie roli państwa, jako ośrodka regulującego i decyzyjnego, w życiu gospodarczym kraju. Z aprobatą wyrażano się o możliwości wprowadzenia gospodarki planowej, która miałaby uniezależnić społeczeństwo od wielkiego kapitału i pozwoliła lepiej wyjść naprzeciw oczekiwaniom ludzi. Koncepcje te zostały później rozwinięte w programie ideowym RNR „Falanga”.

Utworzony przez Piaseckiego na wiosnę 1935 r. RNR skupiał ludzi młodych, wśród członków przeważała młodzież pracująca, studenci i uczniowie szkół średnich. Największe wpływy organizacja posiadała w Warszawie i woj. warszawskim, ponadto posiadała swoje oddziały w takich miastach, jak: Kraków, Lwów, Poznań, Katowice, Łódź, Wilno, Gdynia, a także kilku mniejszych miejscowościach. RNR nie był ruchem masowym, opierał się na karnych i wypróbowanych kadrach, gotowych do największych poświęceń w imię wyznawanych idei. Wśród osób starających się o wstąpienie do Falangi prowadzono staranną i surową selekcję. Zanim kandydat został przyjęty przechodził specjalne kursy ideowe i musiał zdać egzamin. Historycy obliczają, że w momencie największego rozwoju RNR posiadał w całym kraju ok. 5 tysięcy członków. Struktura organizacyjna polegała na ścisłej hierarchizacji według wzoru wojskowego, co powodowało, że decyzje podejmowano jednoosobowo, a wszelkie organy kolegialne miały status ciał doradczych, a nie decyzyjnych. B. Piasecki jako kierownik główny, pretendujący do roli charyzmatycznego wodza, osobiście kierował ruchem, przydzielając swoim współpracownikom odpowiednie kompetencje, w ramach których samodzielnie podejmowali oni decyzje. Przyjęcie takiej zasady działania wynikało w dużym stopniu z konieczności zachowania zasad konspiracji, choć także miało ono podłoże ideologiczne. Na przełomie 1935/1936 w skład kierownictwa „F” wchodzili: B. Piasecki (kierownik główny), W. Staniszkis (zastępca), St. Cimoszyński, W. Kwasieborski, W. J. Grabski, T. Lipkowski, W. Wasiutyński, Marian Reutt, O. Szpakowski, Z. Dziarmaga, W. Jamont (Wydział Bojowy). Do ważniejszych działaczy tego środowiska należeli także: A. Reutt, M. Rzętkowska, Wł. Hackiewicz, W. Rościszewski, B. Świderski, Z. Przetakiewicz i A Świetlicki.

Generalnie działalność struktur Falangi prowadzona była w dwóch pionach:

- Szkoleniowo propagandowym, gdzie przygotowywano i szkolono nowych członków oraz prowadzono działalność propagandową,

- Bojowym skupiającym drużyny składające się z 5 7 wypróbowanych działaczy (tzw. „Drużyny ręki z mieczem”), gotowych do akcji czynnej tj. ochrony demonstracji lub innego rodzaju starć z przeciwnikami politycznymi. Mimo konieczności zachowywania zasad konspiracji w pracy wewnątrzorganizacyjnej, w czasie wystąpień zewnętrznych członkowie Falangi byli umundurowani, podobnie jak i inne organizacje prawicy narodowej, na wzór OWP: piaskowe koszule mundurowe, czarne spodnie i berety (niekiedy niebieskie furażerki) i obowiązkowy pas z koalicyjką. Osoby nieumundurowane nosiły zielone opaski z emblematem Falangi - stylizowaną ręką trzymającą miecz.

Nielegalna, z prawnego punktu widzenia, działalność Falangi znacznie ograniczała możliwości jej rozwoju, a ponadto narażała działaczy na ciągłe aresztowania i oskarżenia o przynależność do tajnej organizacji. Stąd też poszukiwano sposobów, które pozwoliłyby przynajmniej częściowo zalegalizować struktury posiadać lokal, zintensyfikować działalność i werbować nowych członków. Jednym ze sposobów rozwoju były próby infiltracji działających jawnie organizacji politycznych i stowarzyszeń społecznych (np. Stronnictwa Narodowego, Sokoła, Strzelca, Przysposobienia Wojskowego), aby tą drogą oddziaływać na społeczeństwo, głosząc hasła i program Falangi, a także co nie mnie ważne, zdobywać nowych członków. W 1937 r. po rozłamie w Narodowej Partii Robotniczej, na tle włączenia się jej do nowopowstającego Stronnictwa Pracy, do Falangi przeszedł warszawski oddział tej partii. Odtąd struktury warszawskiej Falangi prowadziły działalność pod legalnym szyldem NPR. W podobny sposób struktury kierowane przez Piaseckiego w różnych częściach kraju występowały pod wieloma nazwami i szyldami organizacyjnymi. W III 1938 r. w Warszawie zawiązał się Komitet Porozumienia Organizacji Narodowo Radykalnych, stanowiący scentralizowane kierownictwo wszystkich organizacji podległych bezpośrednio Piaseckiemu i grup satelickich. Na czele KPONR stanął sam B. Piasecki. W skład komitetu weszły następujące struktury: NPR w Warszawie (kier. A Świetlicki), NPR w Radomiu (kier. r. Rytel), NPR w Krakowie (W. Bugajski), Narodowo Radykalny Obóz Ruchu Młodych w Wilnie (W. Wiśniewski), Narodowo Radykalny Obóz Ruchu Młodych w Białymstoku (H. Kaliszewski), Narodowo Radykalny Obóz Ruchu Młodych z Podlasia (Cz. Grądzki), Narodowy Front „Falanga” w Łodzi (K. Hałaburda), Narodowo Radykalny Obóz Młodych we Lwowie (W. Kulewski), RNR Podhale (A. Kamiński), redakcje pism „Falanga” (W Wasiutyński), „Przełomu” (W. Kwasieborski), „Kuźnicy” (P. Musioł) oraz centrala związków zawodowych Narodowa Organizacja Pracy, skupiającą 8 branżowych związków zawodowych (kier. Stefan NOP), i działająca od 1936 r. w środowiskach literatów i twórców Polska Organizacja Akcji Kulturalnej kierowana przez B.O. Kopczyńskiego. Z Falangą utrzymywało kontakty środowisko wileńskiego Koła Młodzieży Tatarskiej, którego organizator E. Szynkiewicz był zafascynowany działalnością naród. - radykalną B. Piaseckiego. Istniał nawet projekt powołania tatarskiej organizacji o charakterze narodowo - radykalnym „błękitnych koszul”. (R. Okraska, Z rodu Tuchaj-beja. Tatarzy Polscy, „Zakorzenienie” 3 (5) 1999).

Środowisko Falangi było bardzo aktywne na polu wydawniczym, mając w dorobku wiele publikacji ideowo - programowych. Do najważniejszych należały: wydana w 1935 r. broszura „Duch czasów nowych a Ruch Młodych” autorstwa B. Piaseckiego, „Zasady Programu Narodowo Radykalnego” (nazywana „Zielonym Programem”), który ukazał się 7 II 1937 r. Z inspiracji działaczy Falangi ukazywało się ok. 10 różnego rodzaju czasopism. 12 VII 1936 zaczął się ukazywać popularny organ Bepistów „Falanga” - początkowo jako tygodnik, a następnie dziennik. Pierwszym redaktorem był Z. Dziarmaga, on też był autorem tytułu, który bardzo szybko przyjął się jako określenie całej formacji kierowanej przez B. Piaseckiego. O dynamicznym rozwoju pisma świadczył fakt, że początkowo jego nakład, przy zaledwie 4 stronach objętości, nie przekraczał 5 tys. egz., a w 1938 r. licząca już 8 stron „Falanga” wychodziła w nakładzie 25 tys. i posiadała stałych kolporterów w 83 miejscowościach. Organami ideowo programowymi RNR były: miesięcznik „Ruch Młodych” (X 1935 I 1938) red. nacz. W.Wasiutyński i T. Lipkowski, „Ruch Kulturowy” red. B. O. Kopczyński, „Ruch Gospodarczy” (III XII 1937) red. J, Cybichowski, „Przełom” red. przez W. Kwasieborskiego, „Polska narodowa gazeta Świetlicowa” - organ POAK, dwutygodnik „Kuźnica” wydawany w Katowicach przez P. Musioła, ukazujące się w Grudziądzu dwutygodniki „Przebojem” i „Straż Narodowa” pod red. W. Kisielewskiego, „Ruch Polesia” wydawany w Brześciu n/Bugiem przez K. Czarnoskiego. (J.M. Majchrowski, Geneza polit...., s. 100) Niezależnie od prasy legalnej, której publikacje często padała ofiarą konfiskat cenzury (co dla wydawcy wiązało się z dużymi stratami finansowymi), falangiści wydawali wiele tajnych pisemek i ulotek. Jednym z najdłużej wydawanych pism nielegalnych była „Sztafeta”, która ukazywała się nieprzerwanie od VIII 1934 r. do pocz. 1939 r. Część wydawnictw podziemnych wydawano we współpracy z działaczami ONR „ABC”.

Inną sferą aktywności falangistów był udział w akcjach ulicznych i walce fizycznej z przeciwnikami politycznymi. Umundurowani działacze Falangi kolportowali prasę lub brali udział w akcjach propagandowych (plakaty i ulotki), stając się obiektem ataków bojówek żydowskich albo lewicowych, kiedy indziej też sami prowokowali tego rodzaju incydenty. Generalnie jednak starcia i bójki uliczne na tle politycznym, nie były zjawiskiem częstym i spotykały się z niezwykle szybką, zdecydowaną interwencją sił policyjnych. Tolerowanie metod bojówkarskich nie było w latach 30-stych ewenementem, ani domeną skrajnej prawicy. Członkowie bojówek lewicowych, żydowskich, sanacyjnych i prawicowych, umundurowani i uzbrojeni, stanowili częsty widok na warszawskiej ulicy, zwłaszcza w czasie różnego rodzaju obchodów, demonstracji czy mityngów.

Partie lewicowe głoszące nadejście rewolucji społecznej, liczyły, że w momencie zawieruchy społecznej zorganizowane oddziały milicji partyjnych umożliwią im sięgnięcie po władzę. Falangiści hołdując dewizie „Wielka idea i silna pięść” także szykowali się do zdobycia władzy w Polsce na drodze zamachu stanu, nazywanego w propagandzie „Przełomem”. W tym celu szkolili się intensywne min. w zakresie walk ulicznych, nie wiedziano jednak, że wiedzę tę będą mieli sposobność wykorzystać w walce z innym wrogiem: z Niemcami.

„W ciągu 1936 r. - wspominał Z. Przetakiewicz - zacząłem stopniowo rozbudowywać Wydział Bojowy RNR. Tutaj muszę poświęcić trochę miejsca koncepcji użycia siły przez naszą organizację. Pominę oczywistą sprawę, jaką było zadanie ochrony działalności RNR. O wiele większe znaczenie kierownictwo przywiązywało do propagandowo - psychologicznego charakteru naszych działań. Teza główna postawiona w dwóch podstawowych enuncjacjach programowych Ruchu w roku 1935 brzmiała: Stoimy w przededniu wielkiego wydarzenia jakim będzie rewolucja narodowo radykalna. Jest ona nieuchronna. (...) Wyobrażaliśmy sobie, że reżim sanacyjny padnie, dojdzie do chaosu, próby przejęcia władzy przez komunistów. I wtedy mieliśmy wystąpić my, jako jedyna przygotowana do tego organizacja.”

(Z. Przetakiewicz, Od ONR-u do Pax-u, Warszawa 1994)

Starcia uliczne w latach 30 - stych z udziałem falangistów czy ONR-owców stanowią jeden z ulubionych mitów kombatanckich polskiej lewicy. Propaganda lewicowa winą za brutalizację życia politycznego w II RP starała się obciążyć wyłącznie narodową prawicę, w tym zwłaszcza Falangę. Z drugiej strony starannie tuszowano wyczyny bojówkarzy lewicowych i żydowskich, które nie pasowały do wygodnego propagandowo schematu mniejszości narodowych i lewicy jako ofiar nacjonalistycznych prześladowań. O tym, że socjaliści sami chętnie sięgali po metodę prowokacji, a zamiast argumentów woleli używać pałki i kastetu, świadczą policyjne meldunki, jak np.:

„Akcja zbiorowa przeciwko kolporterom „Falangi” przez bojówki socjalistyczne”
„Bojówki socjalistyczne A [Akcji] S [Socjalistycznej] w związku z aresztowaniem swoich członków za pobicie „Falangowców” wydały nastawienia [sic! polecenia] by kolporterów „Falangi” prowokować do wystąpień, a dopiero potem działać w obronie własnej, co nie pociąga za sobą represyj. W najbliższych dniach, a w szczególności w dniu 3 VIII b.r. postanowiły bojówki A.S. przeprowadzić zbiorową akcję przeciwko „Falangowcom”. Dzielnice: Śródmieście, Powiśle, Mokotów, Czerniaków, przybędą dnia tego o godz. 11 pod Cyrk, skąd wyruszą na miasto, pozostałe dzielnice przybędą bezpośrednio do Śródmieścia, głównie na ulice Krakowskie Przedmieście, Nowy Świat, Marszałkowska, Al. Jerozolimskie. Dla prowokowania „Falangowców”.

(w: meldunki Komendy Policji Państw. Msta Stoł. Warszawy z dn. 1.08.1936)

W politycznym konflikcie lat 30-stych między lewicą a prawicą obecna była przemoc i po obu stronach padały ofiary. W historiografii polskiej, gruntownie zoperowanej w okresie komunistycznym, utrwalono tylko takie wydarzenia, które wskazywały na falangistów jako jedynych inspiratorów i wykonawców pobić oraz aktów terrorystycznych. Osławione „zamachy bombowe”, których mieli dopuszczać się falangiści przeciwko sklepom żydowskim, były to zwykłe petardy hukowe, które eksplodowały w nocy tak więc nie dość, że nie zagrażały niczyjemu życiu, to straty materialne powstałe w wyniku ich użycia były znikome. Złośliwa plotka kursująca po Warszawie głosiła, że celem tego rodzaju ataków były tylko placówki ubezpieczone, których właściciele godzili się podzielić z kierownictwem Falangi sumą odszkodowania. Niekiedy tego rodzaju akcje miały miejsce z inicjatywy samych kupców, którzy szkodzili w ten sposób konkurencji, jednak wina spadała na Falangę.

W przedwojennej Warszawie doszło do kilku spektakularnych aktów terrorystycznych autorstwa działaczy Falangi. Jedną z najsłynniejszych akcji tego rodzaju było podłożenie 28 V 1938 r. bomby pod lokalem liberalno - socjalistycznego Związku Nauczycielstwa Polskiego w Warszawie. Nikt nie odniósł obrażeń, ale budynek uległ poważnemu zniszczeniu. W 1937 r. na ulicy Smoczej w Warszawie w wyniku wymiany strzałów między kilkoma bojowcami Falangi a ochroną 1 majowego pochodu Bundu. Przypadkowo ofiarą śmiertelną tego incydentu było kilkuletnie dziecko, które jak twierdził jeden z uczestników wydarzeń, było prowadzone w pierwszym szeregu demonstracji, w charakterze żywej tarczy. (W. Sznarbachowski, 300 lat wspomnień, Londyn 1997). W 1938 r. na trasie pochodu 1 majowego Bundu wybuchła bomba, która nie spowodowała strat w ludziach. Do wymiany strzałów doszło także przy okazji innych pochodów organizowanych przez polskich socjalistów, komunistów i Bund. Wśród przypisywanych Falandze wystąpień często wymienia się skandal związany ze spoliczkowaniem przy ołtarzu w czasie mszy św. ks. T. Pudra, który miał być z pochodzenia Żydem. W istocie dopuścił się tego człowiek niezrównoważony psychicznie, a żadne z ugrupowań narodowej prawicy (w tym Falangi) nie miało z tym faktem nic wspólnego.

Jednym z najbardziej eksponowanych dziś fragmentów działalności Falangi była propaganda antysemicka. Antysemityzm Falangi, podobnie jak i całej polskiej prawicy narodowej opierał się na przesłankach politycznych, ekonomicznych i społecznych. Od innych ugrupowań odróżniała falangistów bezkompromisowość w podejściu do kwestii żydowskiej. Żydów uznawano za mniejszość szkodliwą dla społeczności polskiej ponieważ skutecznie monopolizowała ona sektor drobnego handlu i usług, blokując tym samym możliwość aktywności na tym polu polskim warstwom niższym, zwłaszcza mieszkańcom przeludnionych regionów wiejskich. Falangiści stali na stanowisku, że złamanie monopolu żydowskiego w tej dziedzinie pozwoli wyjść z nędzy szerokim rzeszom Polaków i umożliwi im awans społeczny. Z programem tym łączyło się tez ograniczenie naboru młodzieży żydowskiej na studia wyższe, co miało stworzyć nowe miejsca do nauki dla młodzieży wiejskiej. Politycznie hasła antysemickie eksploatowano zarówno w walce z obozem rządzącym i lewicą (Żydzi mieli gremialnie popierać komunizm stereotyp „żydokomuny”), jak również przeciwko systemowi kapitalistycznemu i liberalnej gospodarce wolnorynkowej (stereotyp Żyda kapitalisty). W kwestiach społecznych, kierując się zasadami solidarności narodowej, zwracano uwagę na separowanie się ludności żydowskiej, jej niechęć do asymilacji, czego przejawem w skrajnych przypadkach była zupełna nieznajomość języka polskiego, obcość i obojętność na sprawy istotne dla Polski i Polaków. W planach Falangi ludność żydowska miała zostać z Polski usunięta na drodze planowej emigracji. Paradoksalnie właśnie na tym polu Falanga znalazła nieoczekiwanie sprzymierzeńca wśród samych Żydów. Znamiennym faktem były przykłady epizody współpracy z Nową Organizacją Syjonistyczną W. Żabotyńskiego i ich organizacją młodzieżową Betarem, mających zresztą podobny profil ideologiczny co Falanga. To skrajnie prawicowe ugrupowanie, mniej więcej dziesięć razy liczniejsze niż Falanga, stawiało sobie za cel budowę państwa żydowskiego i w tym celu propagowało likwidację diaspory i emigrację jak największej ilości Żydów do Palestyny.

Choć atmosfera antyżydowskiej kampanii była gorąca i emocje nierzadko ponosiły narodowo - radykalnych publicystów, w propagandzie antysemickiej nie przekroczyli oni granicy dzielącej nacjonalizm od rasizmu. Mimo to, na przekór prawdzie historycznej, przeciwnicy polityczni (szeroko pojęta lewica i komuniści) dokładała wielu starań aby wykazać pokrewieństwo ideowe Falangi i NSDAP. Próbkę tego rodzaju propagandy zawierały np. wspomnienia K. Brandysa:

„Byłem studentem, chodziłem na wykłady prawa. Dla mnie było jasne, ze kraj osuwa się w umysłową i społeczną ciemność ... Co dzień słyszałem wrzaski pałkarzy na dziedzińcu uniwersyteckim i co tydzień czytałem wiadomości o wizytach naszych rządowych dostojników w Berlinie. Jedno łączyło się z drugim ... Niczego w życiu nie balem się tak, jak widma głupiej i ciemnej Polski. Szło z dwóch stron. Wiedziałem czym jest hitleryzm i wiedziałem, ze Falanga, czy inne odpryski tego ruchu są polską odmiana hitleryzmu.”

(K. Brandys, Miesiące, Warszawa 1997)

Szczególnie aktywny na polu mitologizowania dziejów Falangi był działacz PPS i członek masonerii J.J. Lipski, który opublikował na ten temat kilka książek w tzw. „drugim obiegu” w l. 80-tych.

Młodzież należąca do Falangi, co podkreślają historycy, była ideowa, charakteryzowała się wysokim morale, a jej motywacją do działania był patriotyzm. Mimo pewnego zainteresowania jakie budziła wśród Falangi antysemicka polityka władz III Rzeszy, stanowczo dystansowali się od przeszczepiania na polski grunt teorii rasistowskich, wzorowanych na niemieckim narodowym socjalizmie. Odrzucano je, gdyż stały one w sprzeczności z nauką kościoła Katolickiego, zwracano uwagę na antypolskie i antysłowiańskie podteksty ideologii narodowego socjalizmu, co miało kapitalne znaczenie w sytuacji, gdy Niemcy były uznawane przez F. za jednego z najgroźniejszych wrogów Polski. Antysemicka propaganda narodowych radykałów, w odróżnieniu od hitlerowskiej, miała charakter czysto werbalny i żaden z działaczy Falangi nie myślał o fizycznej rozprawie z Żydami, ani o ich eksterminacji w takiej formie, jak nastąpiło to w okresie II wojny światowej. Tego rodzaju pomysły nie mieściły się w świadomości ówczesnych ludzi.

Oceniając z perspektywy antysemityzm Falangi warto przytoczyć wypowiedź wybitnego historyka J.M. Majchrowskiego, którego zdaniem „Traktując antysemityzm w sposób bardzo demagogiczny, działacze RNR rozumieli, że w wypadku dojścia do władzy problem ten trzeba będzie potraktować łagodniej.” Nawet niechętny Falandze historyk Sz. Rudnicki twierdząc, że antysemityzm był obsesją narodowych radykałów, musiał jednocześnie przyznać, że jako konkretny program był wykorzystywany instrumentalnie. (Sz. Rudnicki, ONR Falanga czyli antysemityzm totalny, „Biuletyn ŻIH”, nr 3 (159), VII IX 1991) Można zatem pokusić się o konkluzję, że niechęć do Żydów, nader często eksponowana w propagandzie RNR, nie była, w odróżnieniu np. od katolicyzmu, ideologicznym fundamentem światopoglądu falangistów, ale raczej wynikiem ich pragmatyzmu i obliczona była na zdobycie poklasku oraz doraźnych korzyści politycznych.

Światopogląd falangistów łączył w sobie doktrynę katolicką i totalitarne fascynacje. Wyrazem tego był początek „Zasad Programu Narodowo Radykalnego”, stanowiący swoiste credo:

„Bóg jest najwyższą wartością człowieka. Droga człowieka do Boga praca dla narodu. Szczęście człowieka w tworzeniu wielkości narodu.”

Radykalne tendencje falangistów najbardziej odcisnęły się w programie ideowo - polityczny organizacji. Postulowana reforma państwa miała mieć charakter iście rewolucyjny - po obaleniu rządów sanacji Sejm i istniejące partie polityczne miały ulec rozwiązaniu, władzę w kraju miała przejąć zbudowana hierarchicznie Organizacja Polityczna Narodu. Planowano wprowadzenie w życie zasad sprawiedliwości społecznej, zniesienie podziałów społecznych i wprowadzenie powszechnego prawa do pracy. Fabryki miały zostać przejęte przez państwo, wielka własność rolna ulec parcelacji, a na skutek emigracji Żydów rozwinąć się miał sektor handlu i usług.

„Wielka Polska w naszej wizji - mówił B. Piasecki - to ustrój, przypominający codziennie każdemu Polakowi o nadrzędności interesów ogólno - narodowych nad prywatnymi. Ustrój nasz powiąże jak najściślej w świadomości ogółu szczęście jednostki ze szczęściem Narodu.
Wielka Polska w naszej wizji - to Naród i Państwo o tak potężnie zorganizowanej woli, że nie tylko potrafi uwolnić Rzeczpospolitą od przeszło czterech milionów żydów, że nie tylko zahamuje ukrainizację czterech i pół miliona ludności kresowej, ale nade wszystko przeniesienie naszego programu w życie uzdolni Polskę do pełnienia misji dziejowej, do samookreślenia jej roli w świecie. Przeciwnicy nasi nazywają nas totalistami - czynią to przez płytkość, bo nas nie rozumieją, czynią to także świadomie, licząc, że totalizm jest podobno w Polsce niepopularny. Totalizm, to pojęcie bardzo ogólne - totalizmem jest faszyzm, hitleryzm i bolszewizm, totalistyczny jest również ustrój Kościoła Katolickiego. Totalizm może być dobry i zły. Wartość zaś ustroju hierarchicznego państwa zależy od tego, czy potrafi połączyć organizację mas Narodu z życiem organizmu narodowego.(...) My chcemy i będziemy w naszej Organizacji nosić mundury. Lecz powiem więcej: my chcemy przede wszystkim Polaków umundurować duchowo. Nie po to, by zgnębić indywidualność jednostki, lecz po to, by dać Polakowi zdrowe warunki rozwoju, by powstał jednolity w Narodzie pion moralno - ideowy. Pion ten moralno - ideowy zniesie spory i dyskusje co do zasadniczych prawd narodowych - te będą bezwzględne, a indywidualności będą mogły twórczo, coraz pełniej te prawdy bezwzględne w życiu realizować.”

(fragm. z przemówienia 28 XI 1938 r. cyt. za: „Falanga” nr 51 (77), 7 XII 1937).

Nie ulega wątpliwości, że Falanga zaliczała się do skrajnie prawicowych i ultra nacjonalistycznych formacji politycznych w Polsce lat 30-stych. Polityczny ekstremizm nie przeszkodził działaczom Falangi nawiązywać szerokiej współpracy politycznej z innymi ugrupowaniami. Dobrze układały się stosunki B. Piaseckiego z konserwatystą St. „Catem” Mackiewiczem, red. nacz. wileńskiego „Słowa”, który był pod wielkim urokiem osobowości młodego wodza Falangi. Równie serdeczne stosunki łączyły działaczy Falangi z grupą prawicy sanacyjnej t.zw. „Jutra Pracy”, której przywódcy J. Hoppe i poseł J. Dudziński wchodzili nawet w skład działającej pod patronatem W. Wasiutyńskiego Rady Programowej RNR.

Jednak największym politycznym sukcesem Piaseckiego było doprowadzenie do politycznego sojuszu Falangi z rządzącym Obozem Zjednoczenia Narodowego. Po śmierci Piłsudskiego obóz sanacyjny podzielił się na rywalizujące ze sobą frakcje, z których każda na własna rękę poszukiwała nowych sojuszników, którzy byliby gotowi ją wesprzeć. Politycy z otoczenia marsz. E. Śmigłego Rydza nawiązały kontakt z działaczami Falangi - rozmowy rozpoczęły się prawdopodobnie w 1936, a widoczna oznaką rysującego się porozumienia była wizyta płk. A. Koca na obozie szkoleniowym RNR w Łęgonicach latem tego roku. Koc będąc pod wrażeniem dyscypliny i posłuchu dla Piaseckiego stwierdził wówczas, że wśród falangistów poczuł się „jakby znowu był w Legionach.”

Dla Piaseckiego układ z OZN miał charakter czysto taktyczny szukał w ten sposób drogi rozszerzenia działalności Falangi i możliwości jej zalegalizowania. Zakładał on też, że wejście w struktury władzy pozwoli jemu i jego zwolennikom na stopniowe opanowanie obozu rządzącego i w efekcie pozwoli im zdobyć władzę w kraju.

„Nikt w ówczesnej opozycji polskiej nie miał planu jak odsunąć od władzy sanację dysponującą wojskiem i policją. Piasecki ułożył plan opanowania od wewnątrz wszystkich „młodzieżowych organizacji” od „Wici” poprzez „Strzelca” do Stronnictwa Narodowego. Zakończyłoby się to prawdziwym oblężeniem i obezwładnieniem sanacji. W roku 1947. Potem twierdząc, że wciąż działa w ramach tego planu, założył przy „Ozonie” Związek Młodej Polski”.”

(W Wasiutyński, Czwarte pokolenie, Londyn 1982)

Działacze Falangi przejęli kontrolę nad młodzieżową przybudówką OZN Związkiem Młodej Polski - większość kierowniczych stanowisk zajęli się zaufani ludzie Piaseckiego. Na czele organizacji stanął J. Rutkowski, obejmując jednocześnie stanowisko red. nacz. organu ZMP „Młoda Polska”. Bardzo szybko organizacja ta, składająca się dotąd z ludzi słabo wyrobionych politycznie, stała się tubą propagandową haseł programowych RNR. Struktury terenowe ZMP jawnie wspierały działalność Falangi, co często łączyło się z sytuacjami łamania prawa. Paradoks polegał na tym, że organizacja nominalnie prorządowa wykonywała dyrektywy organizacji nielegalnej i sama podlegała inwigilacji policyjnej. Sytuacja ta trwała do pocz. 1938 r.

Rozstanie Falangi z OZN nastąpiło równie niespodziewanie jak się rozpoczęło. Przyczyniły się do tego krążące po Warszawie plotki o liście proskrypcyjnej, przygotowanej za wiedzą i zgodą Rydza i Koca przez współpracowników Piaseckiego, mającej zawierać nazwiska przeciwników politycznych, których należało zgładzić. Mieli się na niej znajdować zarówno zwolennicy lewicy, jak też wpływowi członkowie sanacyjnej elity. Grupa Rydza Śmigłego, której związki z Falangą były negatywnie postrzegane przez większość obozu sanacyjnego, znalazła się w trudnej sytuacji. Pogorszył ją dodatkowo fakt, że pojawienie się fałszywej pogłoski o szykowanej „Nocy św. Bartłomieja” zbiegło się z apogeum rozkwitu organizacji B. Piaseckiego. Unaocznił to wielki wiec w cyrku na Okólniku 28 XI 1937 r., który zgromadził ponad 2 tysiące umundurowanych falangistów.

Rydz Śmigły pod presją Prezydenta I. Mościckiego usunął A. Koca i na stanowisko szefa OZN mianował gen. S. Skwarczyńskiego. B. Piasecki rozumiejąc, że stracił wpływ na sytuację wewnątrz OZN postanowił wycofać z niego swoich współpracowników. 20 VI 1938 r. Rutkowski ogłosił deklarację o wyjściu z ZMP i powołaniu Narodowej Organizacji Radykalnej. „Poszła za nim mniejszość - pisał St. Mackiewicz - lecz była to mniejszość ideowa.” Nie odegrała ona jednak większej roli i działacze jej szybko zostali wchłonięci przez terenowe struktury Falangi

Fiasko udziału falangistów w OZN spowodował poważny kryzys wewnętrzny w RNR. Działalność organizacyjna zamierała, zdyscyplinowane dotąd struktury zaczęły się rozpadać. Złożyły się na niego przede wszystkim kryzys zaufania do Piaseckiego i odium krytyki które spadło na jego osobę z kół prawicy narodowej, ale także rozgrywki personalne w strukturach organizacji. Próby wymuszenia karności przy pomocy bojówki Z. Przetakiewicza przyniosły skutek odwrotny od zamierzonego. Spowodowało to odejście części najwyższych rangą działaczy kadry Falangi: O. Szpakowskiego, W. Kwasieborskiego, B. Świderskiego. W porozumieniu ze sobą odeszli W. Wasiutyński, St. Cimoszyński i W. Staniszkis, którzy założyli pismo „Wielka Polska”, pomyślane jako płaszczyzna porozumienia i ewentualnego zjednoczenia wszystkich organizacji narodowych. W 1939 r. Falanga praktycznie przestała istnieć jako zorganizowana organizacja polityczna. Po wybuchu wojny środowisko b. falangistów odbudowało w konspiracji swoją organizacje, która weszła w skład Armii Krajowej pod nazwą Konfederacja Narodu.

Bibliografia

  • J. M. Majchrowski, Geneza politycznych ugrupowań katolickich, Paryż 1984;
  • B. Grott, Nacjonalizm chrześcijański, Kraków 1986;
  • Programy polskich ugrupowań politycznych w świetle programu Obozu Zjednoczenia Narodowego, Warszawa 1938;
  • St. Mackiewicz (Cat), Historia Polski od 11 listopada 1918 do 17 września 1939 r., Warszawa 1989;
  • Wojciech Wasiutyński, Prawą stroną labiryntu, Gdańsk 1996;
  • W. Wasiutyńslki, Czwarte Pokolenie, Szkice z Dziejów Nacjonalizmu Polskiego, Londyn 1982;
  • W Sznarbachowski, 300 lat wspomnień, Londyn 1997;
  • Z. Przetakiewicz, Od ONR-u do Pax-u, Warszawa 1994;
  • Sz. Rudnicki, Obóz Narodowo Radykalny, Warszawa 1985;
  • M Sosnowski, Krew i honor, Działalność bojowa ONR w Warszawie w latach 1934 - 1939, Warszawa 2000
  • J. J. Lipski, Katolickie Państwo Narodu Polskiego, Londyn 1994
 

Wojciech Jerzy Muszyński